postheadericon AKTYWNOŚĆ KRAJOZNAWCZA

Takie i wiele innych zadań podejmowanych dobrowolnie i samo­rzutnie sprzyja systematyczności, ciągłości działania, poznaniu wybranego tematu kra­joznawczego, pogłębia zainteresowania. Formy pracy krajoznawczej obejmują rozmaite dziedziny wiedzy. Mogą być te­matem interesującym grupy krajoznawców (drużyna harcerska, szkolny klub krajo­znawczo-turystyczny, grupa kolegów) jak j i pojedyncze osoby. Równie dobrze można i jedną lub kilka form pracy krajoznawczej uczynić motywem przewodnim zaintereso­wań rodziny uprawiającej turystykę w sposob systematyczny. W rodzinie podejmują­cej się wykonania zadania krajoznawczego może też, w zależności od wieku dziecka, nastąpić podział ról. Przy czym kilkuletnie dzieci ze zrozumiałych względów będą ją pełnić w ograniczonym zakresie, natomiast rolą rodziców jest umiejętne wprowadzanie ich w temat zadania, wykonywanie niektó­rych jego części, np. ozdabianie kroniki wędrówek rysunkami można powierzyć dzieciom. Podobnie można postępować w przypadku kolekcjonowania, np. pocztówek, minerałów, breloczków lub znaczków z im­prez turystycznych

postheadericon POSIADANA WIEDZA W ZAKRESIE TURYSTYKI

Prowadzący tę działalność stwierdzają nawet, ze inten­sywne wykorzystanie rozmaitych formi i za­jęć turystycznych sprzyja obniżeniu liczby przypadków powrotu na drogę wykroczeń i przestępstw, łagodzi konflikty z otocze­niem ukierunkowuje uwagę na rywalizację, ale w kierunku pożądanym społecznie, po­zwala na wyżycie się w naturalnych warun­kach, zmianę zainteresowań. Rodziny niepełne, niesprawne, nie potra­fiące wzbudzić zainteresowania turystyką i krajoznawstwem mają mniejsze możliwo­ści wychowawczego oddziaływania na dziecko lub — w skrajnych przypadkach — są zupełnie nieświadome tej roli. Rodźmy posiadające wiedzę w zakresie turystyki i kra­joznawstwa, potrafiące posługiwać się treś­ciami i formami charakterystycznymi dla tych dziedzin albo potrafiące poszukiwać pomocy u bardziej sprawnych rodziców lub powołanych do tego instytucji i organizacji, mają znacznie szersze możliwości wywie­rania wpływu wychowawczego na dzieci j i młodzież.

postheadericon TURYSTYKA W RESOCJALIZACJI

Problem ten jest szczególnie istotny w tzw. rodzinnych domach dziecka, gdzie wy­stępują różnorodne zależności między dzie­ćmi w różnym wieku, a przybranymi rodzi­cami, wzajemnie między dziećmi. Jednakże z uwagi na dość poważne obciążenie obo­wiązkami matki w rodzinnym domu dziecka rzadko możliwe jest jej pełne uczestnictwo i organizowanie zajęć turystyczno-krajo­znawczych. W odniesieniu do tej grupy dzieci i młodzieży o wiele większą do speł­nienia rolę ma szkoła i organizacje młodzie­żowe działające w porozumieniu z rodzin­nym domem dziecka.Interesujące z wielu względów są próby wykorzystania turystyki i krajoznawstwa w resocjalizacji nieletnich, zwłaszcza odda­nych pod stały nadzór specjalnych placó­wek wychowawczych, kuratorów organiza­cji młodzieżowych, podejmujących się opie­ki i zastąpienia w wychowaniu rodziców. Opieką taką obejmowane są dzieci i mło­dzież z rodzin niepełnych, rozbitych przez przestępczość i alkoholizm rodzicow, zagro­żonych moralnie przez środowisko, nierząd-j ko mające na swym koncie przestępstwa, a generalnie pozbawione normalnych wa­runków rozwoju i troski rodzicielskiej, dzieci z rodzin wielodzietnych znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, która _często przekreśla możliwość uczestniczenia w wycieczkach czy wędrówkach.

postheadericon KORZYSTANIE Z MOŻLIWOŚCI

Szko­dą byłoby niepowetowaną, gdyby fakt za­mieszkiwania w domu dziecka czy interna­cie był przyczyną zaniedbań w dziedzinie wychowania do rekreacji, turystyki, krajo­znawstwa. Te dzieci, tak samo jak każde in­ne, mają prawo do turystyki i krajoznaw­stwa, a może nawet jeszcze bardziej, bowiem pozbawione opieki rodziców pozbawione są także swoistego ciepła, właściwego klimatu domu rodzinnego. W takiej sytuacji, bar­dziej niż gdzie indziej, nieodzowne jest ko­rzystanie z możliwości kształcących i wy­chowawczych turystyki i krajoznawstwa. Turystyka i krajoznawstwo mogą rekom­pensować brak więzi rodzicielskich przez oddziaływanie na umysł, uczucia, poczucie piękna, stwarzanie okazji do działania twórczego, poznawania rzeczywistości. Na gruncie tym mogą powstawać przyjaźnie i bogaci się wiedza o świecie, rozwija odpo­wiedzialność, wytrzymałość i ciekawość no­wego, kontakt z kulturą i zaradność, także zdrowie, zręczność, odporność i wiele in­nych pozytywnych cech osobowości, zarów­no jej strony fizycznej jak i psychicznej. Turystyka i krajoznawstwo wykorzystane umiejętnie i w miarę intensywnie mogą z powodzeniem uzupełniać program wycho­wawczy i dydaktyczny placówek opiekuń­czych.

postheadericon PODCZAS ZLOTU

Jeżeli podczas zlotu, o którym wspom­niałem, rywalizacja między młodzieżowymi zespołami przyprawiała o wypieki na twa­rzy (temat: przeprowadzić wywiad z leśni­kiem na temat lasu i wydarzeń historycz­nych, które kryje), a potem polegała na roz­stawieniu namiotu, ugotowaniu posiłku turystycznego oraz marszu na orientację, nie zrozumiałe jest, dlaczego spośród ponad trzystu placówek tego rodzaju na zlot przy­były reprezentacje tylko trzydziestu. Atrakcji było niemało. Czy jednak na co dzień iest ich równie dużo, czy w domach dzie­cka nie ma miejsca na turystykę i krajo­znawstwo? Jest tyle samo niemal co w każ­dej normalnej szkole i tak jak w normalne szkole ten obowiązek jest zaniedbywany. I A przecież domy dziecka mają obowiązek zastąpić pełną rodzinę, uzupełnić brak tro­ski rodzicielskiej o pełnię przezyc dziecię­cych, także tych niezwykłych, przezywanych serio tylko raz w życiu. Przykład zlo­tu w Rawiczu i Lesznie Wielkopolskim świadczy, że można tak aranżować wycho­wanie w domach dziecka, że i turystyka nie będzie obca dzieciom i nastolatkom.